Biografia -- Chronologia -- Bibliografia -- Nabokov po polsku -- Filmy -- Linki -- Księga gości -- Strona główna
 
Vladimir Nabokov: Maszeńka, przeł. [z ros.] Eugenia Siemaszkiewicz. Warszawa: Państ. Instytut Wydawniczy, 1993.
Vladimir Nabokov: Maszeńka, przeł. [z ros.] Eugenia Siemaszkiewicz. Warszawa: Muza, 2004.





   "Ganinowi byłoby łatwiej, gdyby mieszkał po drugiej stronie korytarza w pokoju Podtiagina, Klary albo tancerzy: okna wychodziły tam na nieciekawą ulicę, w poprzek której wisiał wiadukt kolejowy, ale gdzie nie było za to bladej, wabiącej dali. Ten wiadukt stanowił przedłużenie torów widocznych z okna Ganina i Ganin nigdy nie mógł pozbyć się wrażenia, że każdy pociąg niewidzialnie przechodzi przez masyw samego domu: oto wszedł z tamtej strony, jego widmowy łomot rozkołysuje mur, zrywami sunie przez stary dywan, trąca szklankę na umywalce, aż wreszcie z zimnym podzwanianiem wyjeżdża przez okno i za szybą wyrasta natychmiast chmura dymu, opada i od razu widać pociąg kolei miejskiej wypchnięty z wnętrza domu: bladooliwkowe wagony, ich dachy o sutkach ciemnych jak u suki i kusy przyczepiony odwrotną stroną parowóz, który szybko cofa się, odciąga wagony w białą dal między ślepymi ścianami, gdzie czerń sadzy złuszczyła się miejscami, a tu i ówdzie jaskrawi się freskami zastarzałych reklam. Tak właśnie w kolejowym przeciągu żył cały ten dom."


    "Był bóstwem odtwarzającym zaprzepaszczony świat. Stopniowo wskrzeszał świat dla kobiety, której nie śmiał jeszcze do niego wprowadzić, zanim nie będzie całkiem gotów. Ale jej wizerunek, jej obecność, cień wspomnienia o niej domagały się tego, ażeby wreszcie wskrzesił także ją, naumyślnie więc odsuwał jej wizerunek, bo chciał zbliżyć się do niego powoli, krok po kroku, tak jak wtedy przed dziewięcioma laty."


    "Pismo było drobne, okrągłe, jakby biegło na paluszkach. Pod "sz" i nad "t" były dla rozróżnienia kreseczki, ostatnia litera rzucała się ku prawej zamaszystym ogonkiem; tylko litera "ja" na końcu słów miała ogonek wzruszająco zawijający się w dół i ku lewej, jakby Maszeńka w ostatniej chwili cofała dane słowo. Kropki były bardzo duże i zdecydowane, przecinków za to było mało."

<<<

"Maszeńkę" możesz kupić w księgarni www.merlin.com.pl
<<<


Lolita

Lolita