Biografia -- Chronologia -- Bibliografia -- Nabokov po polsku -- Filmy -- Linki -- Księga gości -- Strona główna
 
Pamięci, przemów. Autobiografia raz jeszcze, przeł. [z ang.] Anna Kołyszko. Warszawa: Muza, 2004.




    "Rodzina rosyjska, do której należałem - gatunek dziś wymarły - przejawiała, wśród innych zalet, tradycyjny pociąg do luksusowych produktów cywilizacji anglosaskiej. Do porannej kąpieli służyło nam mydło Pearsa, czarne jak smoła, kiedy było suche, topazowe zaś, kiedy podniosło się je mokrymi palcami pod światło. Jaką przyjemność sprawiało zmniejszanie się ciężaru angielskiej składanej wanny, kiedy wysuwało się z niej gumową dolną wargę i wylewało spienioną zawartość do cebrzyka na brudną wodę. - Już nie sposób byłoby ulepszyć zawartości, toteż ulepszyliśmy tubę - głosił napis na angielskiej paście do zębów. Przy śniadaniu Golden Syrup, sprowadzany z Londynu, oplatał migotliwymi zwojami obracającą się łyżkę, z której jednak wystarczająca porcja ześlizgiwała się na kromkę razowca z masłem."


    "Często spostrzegam, że kiedy obdarzam bohaterów swoich powieści drogocennym szczegółem z mojej przeszłości, ten marnieje w sztucznym świecie, w którym go nazbyt pochopnie umieściłem. Chociaż pozostaje w moich myślach, traci własne ciepło, retrospektywny urok, gdyż zaczyna mi się bardziej kojarzyć z powieścią niż z moim niegdysiejszym wcieleniem, w którym chronił się tak bezpiecznie przed natręctwem twórcy. Domy walą się w mej pamięci równie bezszmerowo, jak walą się w niemych filmach łońskich lat, a portret mojej dawnej francuskiej guwernantki, której użyczyłem pewnemu chłopcu w jednej z książek, szybko blaknie, wtopiony w opis dzieciństwa zgoła niespokrewnionego z moim. Człowiek we mnie buntuje się przeciwko autorowi fikcji, oto więc moja rozpaczliwa próba ocalenia tego, co zostało z biednej Mademoiselle."


    "Wraz z upływem czasu, kiedy cień wystrychniętej na dudka historii zakłócał nawet dokładność zegarów słonecznych, przemieszczaliśmy się z coraz większym niepokojem po Europie, i wydawało się, że to nie my zmieniamy miejsce, lecz te ogrody i parki. Zostawialiśmy za sobą promieniste aleje i wyszukane kwietniki le Notre, tak jak odstawia się pociągi na boczny tor."

<<<

"Pamięci..." możesz kupić w księgarni www.merlin.com.pl
<<<


Pamięci, przemów. Autobiografia raz jeszcze